PIĘKNIEJSZA STRONA NAUKI
Kilka słów o pamięci, odpowiedzialności i radości odkrywania
Gdy myślimy o historii nauki, zwykle przychodzą nam do głowy wielkie nazwiska i daty odkryć — krótkie, słownikowe hasła, którymi posługujemy się jak współrzędnymi na mapie dziejów.
Tymczasem nauka nie powstaje ani w próżni, ani w samotności. Jest skomplikowanym splotem biografii, rozmów, współpracy, uprzedzeń, upragnionych szans i rozczarowań. Jest także historią niewidzialnej, żmudnej pracy, bez której żadne odkrycie nie mogłoby się narodzić.
Projekt edukacyjny Piękniejsza Strona Nauki wyrasta właśnie z tego przekonania. Od początku stoimy na stanowisku, że warto widzieć całość — nie tylko wynik, lecz także drogę, która do niego prowadzi; nie tylko efekt, ale również ludzi, którzy za nim stoją.
Od wykładów do programu
Pomysł narodził się z doświadczeń i wykładów autorskich prof. Tomasza Pospiesznego dla studentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Piękniejsza Strona Nauki była początkowo tytułem cyklu wykładów zorganizowanych w 2018 roku. Choć opierały się one na rzetelnych źródłach, miały ambicję być czymś więcej niż tylko przekazem faktów.
Chodziło o przywracanie głosu tym, których biografie wypadły z kadru. Kobietom, bez których chemia, fizyka, astronomia, biologia czy medycyna wyglądałyby dziś inaczej, a które same wciąż zbyt rzadko stają się bohaterkami opowieści.
Znakomity odbiór wykładów skłonił Tomasza Pospiesznego i współpracującą z nim Ewelinę Wajs-Baryłę do stworzenia programu edukacyjnego o tej samej nazwie.
Nie idealizujemy kobiecych sylwetek w nauce i nie tworzymy nowych mitów. Staramy się raczej przywracać właściwe proporcje, konteksty i znaczenia. Historia nauki nie jest przecież listą nazwisk. To opowieść o pracy i wyborach, o szacunku dla faktów i odwadze zadawania pytań.
Człowiek zamiast pomnika
Z tej perspektywy Maria Skłodowska-Curie — postać dla polskiego odbiorcy niemal archetypiczna — przestaje być ikoną zamkniętą w szkolnej gablocie czy surową postacią z pomnika. Staje się kimś znacznie bliższym: badaczką, współpracowniczką, nauczycielką, córką, żoną, matką i obywatelką.
Tak Tomasz Pospieszny sportretował uczoną w książce Maria Skłodowska-Curie. Zakochana w nauce, a także na niezwykle popularnej wystawie planszowej o tym samym tytule — jako kobietę z krwi i kości.
W podobnym, ludzkim i sprawczym świetle staramy się pokazywać również bohaterki, które nie doczekały się Nagrody Nobla ani pomników. Często ich udział w naukowych przełomach został pominięty lub zepchnięty na margines: do redagowania notatek, tłumaczeń, żmudnych pomiarów czy uporczywego korygowania błędów.
To praca bezimienna i niedoceniana, a przecież często fundamentalna.
Źródło, popularyzacja, edukacja
W Piękniejszej Stronie Nauki łączymy trzy główne kierunki działania: badanie źródeł, popularyzację i edukację.
W archiwach, muzeach, bibliotekach i prywatnych kolekcjach szukamy śladów, które pozwalają wyjść poza anegdotę. W książkach, wystawach i Internecie przekładamy wyniki naszej pracy na formę dostępną, zrozumiałą i atrakcyjną dla odbiorców.
We współpracy z instytucjami kultury, szkołami i uczelniami organizujemy spotkania, wykłady i warsztaty oraz uczestniczymy w konferencjach.
Szczególnie ważna jest dla nas współpraca z młodzieżą. To właśnie wtedy — w szkole, na uczelni, podczas pierwszych spotkań z nauką i jej historią — decyduje się, czy pozostanie ona opowieścią dostępną dla wszystkich, czy ponownie zostanie zredukowana do kilku nazwisk i portretów na ścianie.
Bliskie jest nam humanizowanie nauki. Rzetelność oparta na faktach powinna, naszym zdaniem, iść w parze z troską o język, obraz i sens opowieści. Styl, w którym mówimy o historii nauki, może przecież nie tylko przekazywać wiedzę, lecz także włączać odbiorców do dyskusji i zachęcać ich do zadawania własnych pytań.
Taką próbą opowiedzenia historii nauki jest między innymi książka Nowa Alchemia, czyli historia radioaktywności, w której Tomasz Pospieszny przedstawia dzieje promieniotwórczości i ludzi stojących za jej odkryciem.

Archiwa mówią. Trzeba tylko nauczyć się ich słuchać
Nieprzypadkowo w centrum naszych badań tak często znajdują się fotografie, listy, notatniki i szkicowniki. Niosą one w sobie ogromną ilość informacji — czasem ukrytych w drobnym szczególe, czasem widocznych dopiero wtedy, gdy zestawi się je z innymi źródłami.
W latach 2023–2024 prowadziliśmy szerokie badania w archiwum Ewy Curie-Labouisse w Paryżu. Wnikliwie analizowaliśmy jej notatki, pełne biograficznych niuansów i licznych szkiców związanych między innymi z wizytą w Polsce.
Pozwoliło nam to lepiej poznać nie tylko Madame Curie, ale również jej młodszą córkę. Efektem badań oraz pracy z materiałami z naszych prywatnych zbiorów była wystawa czasowa Ewa o Marii. Historia pewnej książki, prezentowana od grudnia 2024 do sierpnia 2025 roku w Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
We współpracy z potomkami rodzin naszych bohaterek docieramy również do rodzinnych archiwów i niejednokrotnie odnajdujemy materiały, które wcześniej nie były znane szerszemu gronu odbiorców.
Dzięki współpracy z prawnukiem brata Marii, dr. inż. Piotrem Chrząstowskim, po raz pierwszy wydaliśmy drukiem i bogato zilustrowaliśmy listy Madame Curie do rodziny w Polsce oraz pamiętniki Władysława Skłodowskiego — ojca uczonej — Józefa Skłodowskiego, jej brata, oraz Marii ze Skłodowskich Goetel-Szancenbachowej, jej bratanicy. Z książki Aby ocalić od zapomnienia. Pamiętniki Władysława, Józefa i Marii Skłodowskiej jesteśmy wyjątkowo dumni.

Przyczyniliśmy się również do organizacji zjazdu rodzinnego potomków uczonej w Poznaniu w listopadzie 2022 roku. Jej Magnificencja Rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, prof. Bogumiła Kaniewska, przekazała wówczas na ręce wnuczki Noblistki, prof. Hélène Langevin-Joliot, dyplom doktoratu honorowego przyznanego Marii Skłodowskiej-Curie w 1922 roku. Promotorem wydarzenia był prof. Tomasz Pospieszny.
Fotografia jako źródło
Na wielu zdjęciach badaczki nie są z brązu.
Śmieją się, dyskutują, siedzą przy stołach laboratoryjnych. Czasem są zmęczone, czasem promienne. Bawią się podczas prywatnych uroczystości, podróżują, spotykają z rodziną i przyjaciółmi.
W listach martwią się o bliskich, negocjują warunki pracy, planują eksperymenty.
Takie ślady codzienności uczą empatii wobec ludzi i wydarzeń lepiej niż niejedna pomnikowa biografia. Dlatego z taką pieczołowitością poszukujemy fotografii do wszystkich naszych książek. Wierzymy, że obraz wzmacnia słowo, a czasem potrafi powiedzieć więcej niż ono.
W książce Lise Meitner. Zapomniany geniusz znalazły się aż 222 fotografie.

Nie są one wyłącznie ilustracją tekstu. Każda może być osobnym źródłem i początkiem kolejnego pytania.
Jedna historia, wiele form
Od początku wiedzieliśmy, że Piękniejsza Strona Nauki nie może ograniczać się do jednego formatu.
Dlatego obok książek, artykułów i felietonów organizujemy wystawy — również plenerowe — spotkania, wykłady i warsztaty dla młodzieży. Regularnie publikujemy także w mediach społecznościowych.
Dzięki temu opowieść żyje: w salach wykładowych i na szkolnych korytarzach, w bibliotekach i domach kultury, w przestrzeni miejskiej i w sieci.
Tak było między innymi z wystawą Nobliści. Rodzina Curie i Nagrody Nobla, prezentowaną na Wydziałach Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Jedne wydarzenia mają charakter rocznicowy, inne stają się początkiem dłuższej współpracy z instytucjami. Niektóre akcentują kontekst lokalny — jak biografia urodzonej w Katowicach fizyczki Maria Goeppert-Mayer. Tańcząca z atomami. Inne wpisują poszczególne biografie w szerszą, europejską i światową historię nauki, jak Irena Joliot-Curie. Radowa dziedziczka.

Przywracać właściwe proporcje
Pielęgnujemy pamięć o zapomnianych bohaterkach, które często pozostawały w cieniu wielkich odkryć.
Jednym z efektów tej pracy jest książka prof. Tomasza Pospiesznego Pasja & geniusz. Kobiety, które zasłużyły na Nagrodę Nobla, a także wystawa planszowa o tym samym tytule.

Gdy wymieniamy nazwiska — zarówno kobiet, jak i mężczyzn — staramy się, by brzmiały jednakowo głośno. Również te, które przez lata ginęły w przypisach.
Gdy cytujemy, robimy to dokładnie, z dużą wrażliwością na kontekst.
Nie chodzi bowiem o tworzenie nowej wersji historii ani o zastępowanie jednego mitu drugim. Piękniejsza Strona Nauki jest zaproszeniem do rozszerzenia pola widzenia.
Nie chodzi o korektę historii wynikającą wyłącznie z dyskusji o równości płci. Chodzi przede wszystkim o rzetelność. Jeśli chcemy zrozumieć, jak naprawdę powstawała nauka i wiedza, musimy przyjąć do wiadomości, że współtworzyły ją osoby i doświadczenia, o których przez lata opowiadano niewiele albo nie opowiadano wcale.
Jedną z takich postaci jest Stefania Horowitz — zapomniana chemiczka urodzona w Warszawie.
Uczciwość wobec tego, czego nie wiemy
Z naszej perspektywy badawczej i redaktorskiej równie ważna jest świadoma praca z niedopowiedzeniami.
Archiwa lubią milczeć.
Czasem dlatego, że dokumenty zaginęły lub uległy zniszczeniu. Czasem dlatego, że ktoś przed laty nie uznał pewnej informacji za godną odnotowania. A czasem dlatego, że odpowiedź po prostu jeszcze czeka na odkrycie.
Staramy się uczciwie mówić o brakach źródłowych i białych plamach. Nie po to, by mnożyć domysły, lecz aby zaznaczać granice naszej wiedzy i zapraszać odbiorców do wspólnego, krytycznego myślenia.
Pracując nad nowym polskim tłumaczeniem Dziennika żałobnego oraz pierwszym krytycznym wydaniem Autobiografii Marii Skłodowskiej-Curie, pieczołowicie odtwarzaliśmy — na podstawie zachowanych rękopisów — wszystkie skreślenia i nadpisania wykonane ręką Marii.

Takie szczegóły są dla nas ważne.
Czasem jedno skreślone słowo mówi więcej niż całe zdanie.
Od źródła do edycji krytycznej
Naturalnym rozwinięciem naszych badań archiwalnych i pracy ze źródłami stało się przygotowywanie krytycznych opracowań tekstów związanych z historią nauki. Nie interesuje nas bowiem wyłącznie opowiadanie o przeszłości. Równie ważne jest dla nas udostępnianie samych źródeł — w formie pozwalającej współczesnemu czytelnikowi lepiej je zrozumieć i umieścić w odpowiednim kontekście.
Jednym z ważnych obszarów naszej działalności wydawniczej są więc edycje krytyczne dzieł Marii Skłodowskiej-Curie. Wśród nich znalazły się Wykłady Marii Skłodowskiej-Curie. Wybór oraz Badanie ciał radioaktywnych przez Maryę Skłodowską-Curie. Obie publikacje wymagają spojrzenia na tekst nie tylko jako na historyczny dokument, lecz również jako na źródło wiedzy o rozwoju nauki, języku epoki i sposobie, w jaki sama uczona przedstawiała wyniki swojej pracy.

W listopadzie 2026 roku do tego nurtu dołączy Radiologia i wojna — pierwsze polskie wydanie La Radiologie et la guerre. Publikacja Marii Skłodowskiej-Curie, poświęcona organizacji i funkcjonowaniu służb radiologicznych podczas I wojny światowej, zostanie wydana jako obszerne opracowanie naukowe i edytorskie, wzbogacone o materiały źródłowe, komentarze oraz dokumenty i fotografie odnalezione w polskich i zagranicznych archiwach.
Praca nad tego rodzaju publikacjami jest dla nas szczególnym rodzajem odpowiedzialności. Edycja krytyczna nie polega przecież jedynie na ponownym udostępnieniu dawnego tekstu. Wymaga konfrontowania różnych wersji źródeł, sprawdzania faktów, odtwarzania kontekstów i podejmowania wielu decyzji redakcyjnych. Czasem oznacza również konieczność pozostawienia pytania bez jednoznacznej odpowiedzi.
To właśnie w takich momentach szczególnie wyraźnie widać, że historia nauki nie jest zamkniętą opowieścią. Wciąż można do niej wracać, ponownie odczytywać znane dokumenty i odnajdywać źródła, które pozwalają spojrzeć na dobrze znane wydarzenia z zupełnie innej perspektywy.
Osiem lat wspólnej pracy 2018–2026
Nie byłoby Piękniejszej Strony Nauki bez współpracy.
Program powstał i rozwija się dzięki połączeniu naszych kompetencji, które z czasem stworzyły wspólny język.
Kiedy więc dziś, po siedmiu latach, patrzymy na tę drogę, widzimy przede wszystkim ciągłość.
Wspólnie napisaliśmy i wydaliśmy 16 książek, w tym cykl krytycznych opracowań źródeł do biografii Marii Skłodowskiej-Curie. Przygotowaliśmy trzy wystawy planszowe, które doczekały się już kilkunastu edycji, a także kilka wystaw stacjonarnych.
Nawiązaliśmy współpracę z instytucjami nie tylko w Polsce, lecz także we Francji, Czechach, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Z radością podjęliśmy się również przygotowania polskiej wersji cyfrowego komiksu Metoda Curie. Interaktywny projekt, przygotowany przez paryskie Musée Curie we współpracy z fizykami, chemikami, edukatorami oraz znakomitymi rysownikami i twórcami cyfrowymi, od września 2024 roku dostępny jest także w języku polskim.
Nie mniej interesująca była dla nas polsko-czesko-francuska współpraca nad publikacją Jáchymov 1925–2025.


Dzięki zaangażowaniu władz miasta, członków Spolek přátel Marie Curie-Sklodowské, Léčebné lázně Jáchymov oraz udostępnieniu wspaniałych fotografii z Musée Curie udało nam się zredagować i wydać dwie edycje bogato ilustrowanej książki w wersji czesko-angielsko-polskiej.
Nie stronimy również od angażowania się w inne projekty.
Jesteśmy niezwykle dumni z udziału w pracach zespołu przygotowującego do wydania zbiór listów wymienianych między Marią Skłodowską-Curie i Albertem Einsteinem. Na zaproszenie dr Ewy Łabno-Fałęckiej i Ewy Paderewskiej wspomogliśmy ten projekt słowem i obrazem.
Książka Maria Skłodowska-Curie • Albert Einstein. Listy 1911–1932 ukazała się dotychczas w językach polskim, angielskim, japońskim, francuskim i niemieckim a w przygotowaniu są jej wersje portugalska i włoska.

I nadal mamy mnóstwo nowych pomysłów.
Nauka zaczyna się od ciekawości
Od pierwszych tekstów i spotkań po duże wystawy i publikacje, od małych salek bibliotecznych po przestrzenie muzealne i akademickie — wszędzie powraca do nas ta sama myśl:
Nauka nabiera sensu w rozmowie.
W rozmowie ponad pokoleniami, ponad granicami państw i dziedzin, ponad presją czasu.
Warto zapraszać do niej wciąż nowych rozmówców.
Dzięki Piękniejszej Stronie Nauki poznaliśmy wiele fascynujących osób i jeszcze więcej niezwykłych historii. Za wszystko to jesteśmy niezwykle wdzięczni.
A na koniec chcielibyśmy zwrócić się do Was — naszych Czytelników i Odbiorców.
Nie traktujcie historii nauki wyłącznie jako pięknej opowieści o przeszłości.
Potraktujcie ją jak zaproszenie do działania.
Opowiedzcie jedną z tych historii swoim przyjaciołom. Sięgnijcie do źródeł. Zadawajcie własne pytania. Rozwijajcie wątki, które Was poruszyły.
Nauka potrzebuje naszej uwagi tak samo, jak my potrzebujemy nauki.
Jej piękniejsza strona zaczyna się tam, gdzie pamięć spotyka się z ciekawością.

Piękniejsza Strona Nauki jest tworzona z pasji
To program skromny w metodach i ambitny w celach. Skromny, bo opiera się na cierpliwej, często cichej i sumiennej pracy nad słowem, obrazem i źródłem. Ambitny, bo wierzymy, że od opowiadania i pielęgnowania pamięci o przeszłości nauki może zaczynać się jej lepsza przyszłość.
Jeśli dzięki naszym książkom, wykładom, wystawom i temu programowi ktoś zobaczy w nauce miejsce również dla siebie — będzie to dla nas największa nagroda.
Tomasz Pospieszny & Ewelina Wajs-Baryła
Treści publikowane na stronie Kompendium Marii Skłodowskiej-Curie mogą być cytowane i wykorzystywane w celach naukowych, edukacyjnych i popularyzatorskich, pod warunkiem wyraźnego wskazania autora, tytułu tekstu oraz źródła. Prosimy również o zamieszczenie aktywnego linku do cytowanego materiału. Wykorzystanie tekstów w sposób wykraczający poza prawo cytatu wymaga uprzedniej zgody autorów lub podmiotów uprawnionych.




